Przyczyny plag glonów - część 2.
Niedobór czynnika w akwarium.
| CO2 |
Niedobór CO2 w akwarium jest piętą Achillesa większości zbiorników roślinnych. Wśród akwarystów można spotkać się z teorią zakładającą, że system filtracji dostarcza tlen do akwarium, ryby zużywając tlen produkując CO2, który rośliny pobierają do procesu fotosyntezy. Schemat ten jest oczywiście prawdziwy jednak teoria ta zakłada również, że ryby wytwarzają w procesie oddychania wystarczającą ilość CO2,. Niestety tak nie jest. W naturalnych środowiskach ilość CO2, produkowana przez ryby i inne zwierzęta nie przekracza 5% rozpuszczonego w wodzie dwutlenku węgla. Pozostałą część CO2, produkują mikroorganizmy zasiedlające dno. Do zbiorników wodnych dostaje się ogromna ilość materii organicznej, która jest rozkładana przez bakterie w warunkach tlenowych. W wyniku rozkładu powstaje CO2,. Dodać należy, że płynąca woda wytwarza nadciśnienie w stosunku do dna, co powoduje, że woda penetruje dno nawet do głębokości 1m tworząc znakomite środowisko dla bakterii tlenowych. W akwarium zjawisko takie oczywiście nie zachodzi. W celu poprawienia ruchu wody stosuje się kable grzejne. Jednak produkcja CO2, przez dno akwarium jest niewielka. W akwarium niewzbogacanym sztucznie dwutlenkiem węgla jego stężenie przeciętnie wynosi 2-4 ml/l. Natomiast dla bujnego wzrostu roślin potrzebujemy – 15-25 mg/l. Różnica jest ogromna. Brak dwutlenku węgla ogranicza wzrost roślin wyższych. Glony radzą sobie z tym problemem o wiele lepiej. Część roślin wodnych rozwija się poprawnie w akwarium nienawożonym CO2, ale zdecydowana większość nie. Zasada jest taka: im roślina ma kolor bardziej czerwony oraz im mniejsze posiada liście tym większa ma zapotrzebowanie na CO2. Dlatego np. Rotala wallichii ma wysokie wymagania w stosunku do nawożenia CO2, . Objawem optymalnych warunków dla roślin są bąbelki tlenu pojawiające się na liściach. Im jest ich więcej tym lepsze zapewniliśmy warunki. Na rynku dostępnych jest wiele urządzeń do nawożenia dwutlenkiem węgla, niestety nie są one tanie. Alternatywą jest metoda drożdżowa albo wykonanie samemu układu do zasilania CO2, opartego na butli ciśnieniowej (opis znajduje się w dziale DIY). Metoda drożdżowa ma tę wadę, że trudno kontrolować intensywność nawożenia a co za tym idzie stężenia CO2, w akwarium jest niestałe.
| Żelazo |
Rośliny wodne potrzebują żelaza do produkcji chlorofilu. Dlatego jego brak, nazywany chlorozą, objawia się blaknięciem i żółknięciem liści z powodu braku chlorofilu. Cały problem z żelazem polega na tym, że rośliny mogą wykorzystać tylko żelazo w formie zredukowanej (żelazo II wartościowe) .Forma ta jest niestabilna i szybko utlenia się do żelaza III wartościowego, które jest niedostępne dla roślin. Właśnie to jest powodem, że nasze rośliny chorują na chlorozą pomimo tego, że w naszych rurach jest mnóstwo żelaza ale utlenionego. Dlatego też, włożenia gwoździa do akwarium nie rozwiąże problemu. Jedynym wyjściem jest stosowanie nawozów dla roślin wodnych, w których żelazo II wartościowe jest związane z innymi związkami zapewniającymi mu stabilność. Woda z kranu prawie nigdy nie zawiera odpowiedniej ilości żelaza zredukowanego. Jego stężenie w wodzie powinno wynosić 01-0,5 ml/l. Opis taniego nawozu dla roślin znajduje się w dziale DIY. Oczywiście brak żelaza w wodzie nie przeszkadza glonom w rozwoju aż tak jak roślinom wyższym. Stąd też jego brak prowadzi do rozwoju glonów.
| Światło |
Prawidłowe natężenie oświetlenia sztucznego w akwarium jest podstawą prawidłowego rozwoju roślin. To wie każdy ale prawidłowe natężenia światłą w zbiorniku nadal jest rzadkością. Czynnik ekonomiczny limituje znacznie możliwości wielu akwarystów. Jednakże nie zawsze tak jest. Prawidłowe natężenia światłą w akwarium powinno wynosić 35-60 lumenów\ litr (szczegółowy opis w następnym artykule). W zbiorniku autora wynosi ono 35 lumenów\ litr i jest to minimalne oświetlenie, przy którym obserwuje się prawidłowy wzrost. Jednak dopiero przy natężeniu 50 lumenów\ litr wzrost roślin jest naprawdę bujny. W handlu spotyka się wiele zbiorników z gotowymi nakrywami oświetleniowymi. I tak np., zbiornik 150l posiada 2 świetlówki Fluora 36W i mamy 16 lumenów\ litr. Oczywiście w takich warunkach bujnego wzrostu roślin nie osiągniemy. Dołożenie dwóch kolejnych świetlówek Fluora poprawi sytuację ale nie będzie to optimum. Natomiast 2 świetlówki np. lumilux Osramu o strumieniu świetlnym 3000 lumenów każda da nam natężenie 40 lumenów\litr co w zupełności wystarczy. Należy pamiętać, że rośliny potrzebują przede wszystkim dużej ilości światłą a dopiero potem jakość. Są on w stanie prowadzić fotosyntezę nawet przy nieodpowiednim świetle jeżeli jego ilość będzie odpowiednia. Natomiast giną nawet przy najlepszym świetle jeżeli lego ilość jest za mała. Specjalistyczne świetlówki do akwarium są o połowę mniej wydajne niż wysokowydajne świetlówki. Bardzo trudno jest doświetlić, szczególnie duży zbiornik, specjalistycznymi świetlówkami, poza tym są one bardzo drogie i źle oddają kolory (za dużo czerwieni). Oczywiście prawidłowe oświetlenie to nie wszystko. Jeżeli za dużą ilością światłą nie podąży zwiększona podaż dwutlenku węgla i składników pokarmowych to mamy rozkwit glonów. Przy zbyt małym oświetleniu w akwarium rozwijają się okrzemki ale takie przypadki zdążają się już rzadko.
Zbyt mały ruch wody |
Jeżeli nasze rośliny zaczną bujnie się rozwijać szybko dochowamy się gąszczu roślin w akwarium. Niestety tutaj zaczynają się problemy. Powstają miejsca w akwarium, w którym woda nie krąży. Gromadzą się tam odchody ryb i szczątki roślin. Poziom azotanów i fosforu w akwarium nie podnosi się a glony rosną. Nie ma no to prostego rozwiązania. Rośliny trzeba przerzedzać a jak to nie pomoże wyciągnąć z akwarium i przepłukać a dno odmulić. Odmulanie w zarośniętym akwarium w ogóle jest trudne. Przy hodowli paltek jest to dość duży problem.
| Potas |
Potas jest w zasadzie jedynym makroelementem, którego niedobór występuje w akwarium. Dobre nawozy oprócz mikroelementów posiadają w swoim składzie potas. Jeżeli nie, można dodać go samemu (w dziale DIY znajduje się opis jak samemu przygotować nawóz). Niedobór potasu będzie limitował wzrost roślin wyższych. Glony radzą sobie lepiej z tym problemem.
Czytając powyższy artykuł można odnieść wrażenie, że glony radzą sobie lepiej w każdych warunkach. Na szczęście tak nie jest. Rośliny wyższe potrafią magazynować energię i składniki pokarmowe i przetrwać niesprzyjające warunki. Większość glonów wytwarza przetrwalniki i ginie. Dlatego można np. wyłączyć światło w akwarium na tydzień i w ten sposób zahamować rozwój glonów. Rośliny zmarnieją ale większość przeżyje tą operację. Innym dobrym sposobem jest stosowanie przerwy w dobowym cyklu oświetlania akwarium np. nie oświetlać zbiornika przez 2 h pomiędzy 13:00 a 15:00. Oczywiście są to tylko środki zmierzające do usunięcia glonów z akwarium. Później należy stworzyć optymalne warunki dla roślin wyższych. Czasami rozwój glonów jest tak silny, że nie pozostaje nic tylko założyć akwarium od nowa. W większości jednak przypadków problem masowego rozwoju glonów można rozwiązać używając mniej drastycznych metod.
Fisherfisher