Zbiornik roślinny z użyciem podłoża organicznego.- część I

 

    Książka Pani Diany Walstad „Rośliny w akwarium. Ekologia roślin wodnych dla akwarystów” zrobiła spore zamieszanie wśród miłośników roślin wodnych, a w szczególności zapoczątkowała trend na podłoża organiczne w akwariach roślinnych. Będąc pod wpływem lektury oraz bazując na doświadczeniach profesjonalnych gospodarstw roślin wodnych autor artykułu założył w dniu 01 lutego 2007r. swoje pierwsze akwarium z podłożem organicznym. Zbiornik ma wymiary 200x60x60 cm  - 720 l - i był wcześniej użytkowany jako akwarium roślinne z typowym podłożem nieorganicznym (żwir, dodatki nieorganiczne a w szczególności nawozy). Stąd większość wyposażenia pozostała w spadku i została ponownie wykorzystana. Po roku uprawy roślin w podłożu organicznym jest pod wrażeniem efektywności tej metody. Poniższy artykuł opisuje całe wyposażenie akwarium, jego założenie, pielęgnację i uwagi autora strony związane z jego doświadczeniami oraz lekturą wielu publikacji na ten temat. Najważniejsza jednak jest książka Pani Walstad, którą powinien przeczytać każdy miłośnik akwariów roślinnych.

 Podłoże 

Najważniejszym elementem jest podłoże, które musi być nieszkodliwe dla roślin i zapewniać im nawozy mineralne, a także powinno tworzyć właściwe środowisko dla korzeni. NA początek kilka słów, czego nie należy nigdy stosować:

1. Torf.  Zdecydowanie należy go unikać. Najważniejszą jego wadą jest zbyt niskie pH, które zakwasza podłoże powodując gwałtowne uwalnianie metali,  jak żelazo, cynk czy miedź, które są związane z naturalnymi chelatorami. Efektem tego procesu jest zatrucie roślin i zwierząt metalami. Poza tym torf pod wpływem ciśnienia hydrostatycznego z czasem ulega sprasowaniu tworząc środowisko silnie beztlenowe.

2. Muł z jeziora – zbyt daleko posunięty rozkład gnilny.

3. Ziemia ogrodowa i doniczkowa z dodatkiem nawozów mineralnych.  Może powodować zakwity wody związane z nagłym uwalnianiem się z podłoża do wody dużej ilości makroelementów. Poza tym azotany szybko przekształcają się w azotyny, które przedostają się do wody powodując powstanie stężeń toksycznych.

4. Ziemia o alkalicznym odczynie (np. z dodatkiem wapnia). Wyklucza podłoże jako magazyn substancji odżywczych gdyż utrudnia wiązanie się składników mineralnych z naturalnymi chelatorami.

 

    Czytając książkę Pani Walstad dowiemy się, że poleca ona zwykłą glebę z ogródka lub ziemię doniczkową o pH obojętnym lub lekko kwaśnym. Na forach dyskusyjnych można znaleźć wiele wątków z doniesieniami o udanym ich zastosowaniu. Zdaniem autora strony to dobry wybór o ile pamiętamy wyżej wymienione zasady. Jednak uważny czytelnik książki Pani Walstad dowie się, że najbogatsza w składniki pokarmowe jest próchnica oraz iły. I te składniki zostały użyte do sporządzenia podłoża w akwarium autora strony. Po próchnicę najlepiej udać się do lasów liściastych ( nie należy stosować próchnicy z dodatkiem żywic drzew iglastych). Interesująca nas próchnica znajduje się kilka centymetrów pod powierzchnią gleby przy starych drzewach. Do akwarium nie nadają się liście, żołędzie i inne owoce leśnie. Po odgarnięciu wierzchniej warstwy mamy lekkie podłoże składające się z humusu (przerobiona materia organiczna) kawałków kory i gałęzi.  Jest to bardzo lekka mieszanina. W ten sposób pobrana próchnica stanowi 95% pierwszej warstwy podłoża w akwarium autora. Jako dodatek autor zastosował 5% iłów. Iły są skałą osadową w kolorze przeważnie szarym i w przeciwieństwie do gliny są drobniejsze. Zawierają dodatki mineralne a przede wszystkim żelazo. Autor strony nie jest specjalistą w dziedzinie gleboznawstwa i poprosił znajomego o przygotowanie ok. 1,5 l iłów. Poza tym na dobry start można dodać kilka procent objętości kompostu, który jest bardzo żyzny. Wszystko dobrze mieszamy i układamy na dnie akwarium warstwę o grubości ok. 3cm. Tak przygotowanej warstwy nie ugniatamy. W swoim akwarium autor strony użył ok. 25l próchnicy.  Na tak przygotowaną warstwę układamy typową plastikową siatkę ogrodniczą o średnicy oczek 7x7mm, którą najczęściej w zielonym kolorze kupimy w każdym sklepie ogrodniczym. Siatka ta jest niezwykle ważna, gdyż będzie przytrzymywać materię organiczną w podłożu przy wysadzaniu roślin. Przy układaniu siatki na podłoże organiczne należą ją tak przyciąć, aby pozostawić do ścian zbiornika ok. 1cm. Poza tym przysypując siatkę żwirem nie możemy dopuścić, aby nam się pofałdowała gdyż w ten sposób powstaną komory powietrzne. Siatkę powinniśmy bardzo starannie ułożyć. Na nią układamy warstwę czystego żwiru o granulacji 1-2mm. Warstwa powinna mieć grubość około 5-6 cm. Taka grubość jest niezbędna, aby uniknąć problemów z sadzeniem roślin – pamiętamy, iż pod żwirem jest siatka. Autor strony zastosował na początku podłoże ze spadkiem o grubości żwiru od 6 do 3cm. Jednak 3cm to zdecydowanie za mało, aby bez problemu sadzić roślinki. W końcu zastosowano podłoże ze spadkiem w stronę krótszego boku akwarium o grubości żwiru od 5 do 4cm. Natomiast granulacja 1-2 mm sprawdza się idealnie zarówno przy małych roślinkach jak i przy roślinach z rozbudowanym systemem korzeniowym zapewniając odpowiednią cyrkulację wody i jednocześnie nie zapychając się szybko detrytusem.

 Woda

    Na początku przygody z dnem organicznym autor strony zastosował wodę o parametrach stosowanych przez wiele lat wcześniej w akwariach z dnem nieorganicznym, czyli twardość ogólna na poziomie 4n, twardość węglanowa na poziomie 3n i pH około 6.8. Niestety w takich warunkach było wyraźnie widać zahamowany wzrost roślin i objawy niedoboru, w tym magnezu (chloroza międzyżyłkowa na starszych liściach). Zmiana parametrów wody na twardość ogólną 10n, węglanową 7n, pH 7.0 spowodowała większą podaż między innymi magnezu i wapnia. Rośliny natychmiast zareagowały dobrym wzrostem. Dodać należy, że woda jest przygotowywana poprzez mieszanie wody kranowej z osmotyczną. Natomiast pH neutralne zapewnia dozowanie, CO2 o czym będzie mowa w dalszej części. Zdaniem Pani Walstad wegetacja roślin wodnych w miękkiej wodzie stanowi formę przystosowania się roślin do środowiska ubogiego w składniki pokarmowe, ale jednocześnie z mniejszą konkurencją. Z obserwacji autora strony wynika, iż, woda o twardości ogólnej 8-12n znakomicie nadaje się do zbiorników z podłożem organicznym stanowiąc rezerwuar składników pokarmowych, których podłoże organicznie zawiera w małych ilościach jak wapnia i magnezu.  Poza tym wyższa twardość węglanowa  zapewnia stabilne pH. Nie można jednak przesadzić z twardością wody gdyż niewiele roślin potrafi wegetować w twardych, alkalicznych wodach.

 Filtracja

     W akwarium autora strony pracują dwa filtry Cascade 1500. Jeden z nich w całości wypełniony jest skałką wulkaniczną a drugi w fazie rozruchu wypełniony został w całości węglem aktywnym. W początkowej fazie podłoże organiczne uwalnia do słupa wody akwarium dużo materii organicznej. Stąd zastosowanie węgla aktywnego, który jest też polecany w akwariach w stylu japońskim. Po pewnym czasie węgiel traci swoje właściwości sorpcyjne i staje się znakomitym wkładem biologicznym. W filtrach nie ma żadnych gąbek gdyż autor strony stosuje gąbki na wlocie filtra. Tak, więc dwie gąbki o wymiarach 20 x 10 x 10 cm są umieszczone w akwarium. Takie rozwiązanie znacznie ułatwia czyszczenie filtra, wystarczy około raz w tygodniu umyć gąbki bez konieczności wyciągania z szafki filtrów kubełkowych. Zatkanie się gąbek jest sygnalizowane głośniejszą pracą filtrów. Takie rozwiązanie autor strony stosuje od 2000r.. Ma ono oczywiście też wady. Po pierwsze nie kryzuje się pompy na wlocie, ale jak dotąd nie było z tym problemów. No i co najgorsze mamy w akwarium gąbki, które zajmują nam miejsce i nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. Można temu jednak zaradzić poprzez odpowiednią obsadę roślin jak np. z użyciem rotali green. Poza tym zastosowanie dwóch dużych gąbek mechanicznych zapewnia czystą wodę w akwarium i  powoduje, że nie musimy odmulać akwarium.

 Kolejnym ważnym elementem jest ruch wody w akwarium. Z obserwacji autora strony wynika, iż akwarium z podłożem organicznym wymaga lepszego natleniania niż zbiorniki z podłożami nieorganicznymi. Ma to najprawdopodobniej związek z większą ilością materii organicznej w wodzie, która zużywa tlen w procesie utleniania. Lepsze natlenianie oznacza silniejszy ruch powierzchni wody (lustro wody jest jedynym miejscem gdzie zachodzi wymiana gazowa).  Duża wymiana gazowa powoduje utratę cennego dwutlenku węgla. W praktyce trzeba znaleźć kompromis.  Na szczęście akwaria z podłoże organicznym produkują dość znaczne ilości dwutlenku węgla, co objawia się uwalniającymi się pęcherzykami tego gazu z podłoża. Czasami tworzą one „gejzery” uwalniającego się gazu. Oprócz wymienionych wcześniej dwóch filtrów Cascade 1500 w akwarium autora strony pracuje jeszcze głowica Aquael 1100l/h, która została zamontowana ze względu na długość akwarium. Wloty do filtrów kanistrowych umieszczone są na jednym z krótszych boków akwarium przy dnie. Natomiast ich wyloty znajduję się na tym samym boku przy powierzchni w kierunku do przeciwległego boku akwarium. Na wylotach znajdują się załączone przez producenta końcówki tak zwane końcówki sterujące.  Wyloty umieszczono tak, iż pchają wodę przy przedniej szybie akwarium. Głowica znajduje się po przeciwległym boku zbiornika i tłoczy wodę pod powierzchnią przy tylnej szybie zbiornika. W praktyce taki układ daje to realnie około 2 wymiany pojemności akwarium na godzinę, czyli ok. 1500l/h realnie.  Warto dodać, że przy tego typu zbiornikach nie ma sensu stosować jako wkład do filtra żywic jonowymiennych, pochłaniaczy potasu czy fosforu i innych tego typu rzeczy. Natomiast warto zastosować na początek jako wkład węgiel aktywny. Podłoże organiczne stanowi znakomicie działający filtr beztlenowy, o wiele bardziej sprawniejszy niż sam żwir. Nie jest jednak w stanie zastąpić filtracji biologicznej tlenowej. Można przeczytać w publikacjach wielu uznanych autorów, w tym Diany Walstad, iż w akwarium roślinnym filtracja biologiczna jest w zasadzie niepotrzebna, gdyż rośliny szybko pochłaniają amoniak z wody. Autor strony nie zgadza się z tą opinią. Jego zdaniem w naszym filtrze biologicznym zachodzi cały szereg reakcji, w tym część nieznana jeszcze nauce. Zachodzące tam procesy maja bezpośredni wpływ na jakość wody w akwarium. Nitryfikacja amoniaku jest tylko jednym z wielu procesów najczęściej opisywanym w literaturze. Nic nie zastąpi sprawnie działającego filtra biologicznego.  Natomiast podłoże organiczne stanowi ważny element filtracji biologicznej a w szczególności beztlenowej.

by Fisherfisher